L jak Loty pszczół – codzienna misja zbieraczek
Każdy dzień w ulu zaczyna się od lotów – setek, a czasem tysięcy krótkich podróży pszczół robotnic, które wyruszają w teren, by zbierać nektar, pyłek, wodę i spadź. Lot pszczoły to nie tylko wędrówka po surowce – to rytuał, perfekcyjnie zaplanowana akcja z mapą w głowie i celami do wykonania. W Pasiece Pod Lasem obserwujemy te loty z zachwytem – bo to one są początkiem każdego słoika miodu.
Pierwsze loty odbywa młoda pszczoła – to tzw. loty orientacyjne, podczas których zapamiętuje lokalizację ula, kierunki, kąty względem słońca, ukształtowanie terenu. Dzięki temu zawsze potrafi wrócić do domu, nawet z kilku kilometrów.
Późniejsze loty to już praca zbieraczek:
– po nektar, z którego powstaje miód,
– po pyłek kwiatowy, potrzebny do karmienia larw,
– po wodę, niezbędną do rozcieńczania pokarmu i chłodzenia ula,
– po spadź, z której powstaje miód spadziowy.
Ciekawostka: pszczoła może odwiedzić dziennie nawet kilkaset kwiatów, a w ciągu życia przelecieć dystans równy okrążeniu Ziemi! Jej loty są ciche, szybkie, precyzyjne – a cały mechanizm zbierania i przekazywania informacji (np. za pomocą tańców) robi ogromne wrażenie.
Loty pszczół są też barometrem zdrowia ula – jeśli wokół wejścia do ula panuje cisza, coś jest nie tak. Dlatego my, pszczelarze, często „czytamy” aktywność pszczół właśnie przez ich ruch – intensywność lotów, kierunek, czas powrotów.
W świecie pszczół nic nie dzieje się przypadkowo. Ich loty są świadectwem harmonii natury, perfekcyjnej organizacji i nieustannej pracy na rzecz całej społeczności.